Puste krzesło w terapii Gestalt: na czym polega ta słynna technika?
Rozmowa z pustym krzesłem? To ma sens
Technika pustego krzesła to jedna z najbardziej rozpoznawalnych metod w psychoterapii, a jednocześnie jedna z najczęściej źle rozumianych. Kojarzy się z filmami, żartami o terapii albo z czymś dziwnym, co robią „ci psycholodzy". Tymczasem jest to głęboka i niezwykle skuteczna technika, która od dziesięcioleci pomaga ludziom przepracowywać trudne emocje i niedokończone relacje.
Skąd się wzięło puste krzesło?
Technikę pustego krzesła rozwinął Fritz Perls, twórca terapii Gestalt, w połowie XX wieku. Perls wierzył, że wiele naszych problemów psychicznych wynika z tego, że nie potrafimy dokończyć ważnych doświadczeń emocjonalnych. Nosimy w sobie niewypowiedziane słowa, stłumioną złość, żal, którego nie pozwoliliśmy sobie wyrazić.
Puste krzesło daje przestrzeń, by to zmienić.
Jak to wygląda w praktyce?
Terapeuta stawia naprzeciwko pacjenta puste krzesło i zaprasza go, by wyobraził sobie, że siedzi na nim konkretna osoba: matka, ojciec, były partner, szef, a czasem młodsza wersja samego siebie.
Pacjent mówi do tej wyobrażonej osoby to, czego nigdy nie powiedział w rzeczywistości. Wyraża emocje, które były tłumione, czasem od lat. Potem terapeuta może zaproponować zamianę: pacjent siada na drugim krześle i odpowiada z perspektywy tej drugiej osoby.
To, co dzieje się w tym procesie, bywa niezwykle poruszające:
- Pacjent odkrywa emocje, o których istnieniu nie wiedział
- Doświadcza ulgi po wypowiedzeniu tego, co nosił w sobie
- Zyskuje nową perspektywę, widząc sytuację oczami drugiej osoby
- Domyka doświadczenia, które ciążyły mu latami
Kiedy stosuje się tę technikę?
Puste krzesło sprawdza się szczególnie dobrze w pracy z:
- Żałobą i stratą, gdy nie zdążyliśmy się pożegnać
- Konfliktami w relacjach, których nie udało się rozwiązać
- Złością lub żalem wobec osób, z którymi kontakt jest niemożliwy
- Wewnętrznymi konfliktami, gdy „część mnie chce jedno, a druga coś innego"
- Traumatycznymi wspomnieniami, w bezpiecznych warunkach terapeutycznych
Czy to naprawdę działa?
Badania empiryczne potwierdzają skuteczność techniki pustego krzesła, szczególnie w pracy z niedokończonymi sprawami (unfinished business) i w terapii depresji. Badania Lesliego Greenberga, jednego z najważniejszych współczesnych badaczy terapii Gestalt, wykazały, że ta technika prowadzi do głębszego przetwarzania emocjonalnego niż samo mówienie o emocjach.
W terapii Gestalt nie chodzi o analizowanie emocji na dystans. Chodzi o ich pełne doświadczenie tu i teraz, w bezpiecznej relacji terapeutycznej.
Nie musisz spotykać się z kimś osobiście, żeby dokończyć z nim ważną rozmowę. Czasem wystarczy puste krzesło, odwaga i terapeuta, który tworzy bezpieczną przestrzeń.
Pierwszy krok
Jeśli nosisz w sobie niewypowiedziane słowa do kogoś bliskiego lub do młodszej wersji siebie, technika pustego krzesła może być dla Ciebie. Porozmawiaj o tym z terapeutą gestalt.
Udostępnij artykuł