Stres szkolny u nastolatka: skąd się bierze i jak pomóc?
Szkoła jako źródło stresu
Dla wielu nastolatków szkoła to nie miejsce nauki, ale miejsce presji. Presji na oceny, na dopasowanie się do grupy, na sprostanie oczekiwaniom rodziców i nauczycieli. Do tego dochodzą porównania z rówieśnikami, lęk przed odpowiedzią przy tablicy, cyberbullying na grupach klasowych.
Stres szkolny to nie wymówka. To realne obciążenie, które może prowadzić do problemów zdrowotnych, emocjonalnych i behawioralnych.
Jak stres szkolny objawia się u nastolatka?
- Bóle głowy, brzucha, mdłości przed wyjściem do szkoły
- Bezsenność lub budzenie się w nocy z lękiem
- Unikanie szkoły: wymówki, „choroba", wagary
- Nagle niższe oceny mimo wcześniejszych dobrych wyników
- Drażliwość, wybuchy złości, płaczliwość
- Nadmierne poświęcanie czasu na naukę (perfekcjonizm)
Perfekcjonizm: cichy wróg
Nie wszyscy zestresowani nastolatkowie mają złe oceny. Wielu z nich to właśnie prymusy. Uczą się po nocach, nie pozwalają sobie na piątkę, bo „muszą mieć szóstkę". Każdy gorszy wynik to katastrofa. To perfekcjonizm, który z zewnątrz wygląda na ambicję, ale w środku jest napędzany lękiem.
W terapii młodzieży pracujemy z tym wzorcem, pomagając nastolatkowi oddzielić swoją wartość od wyników szkolnych. Bo Twoja wartość nie zależy od średniej ocen.
Co mogą zrobić rodzice?
Nie dodawaj presji. Jeśli dziecko już się stresuje, pytanie „Ile dostałeś?" zaraz po wejściu do domu pogarsza sytuację. Lepiej zapytaj: „Jak się czujesz?" lub „Co było fajnego dzisiaj?"
Nie porównuj. „Kasia ma same szóstki, a Ty?" to zdanie, które niszczy motywację zamiast ją budować.
Normalizuj niepowodzenia. Opowiedz o swoich szkolnych porażkach. Pokaż, że nie przeszkodziły Ci w życiu.
Obserwuj sygnały. Jeśli stres trwa dłużej niż kilka tygodni i wpływa na codzienne funkcjonowanie, warto umówić się na konsultację psychologiczną.
W naszym gabinecie prowadzimy terapię młodzieży w atmosferze, w której nastolatek czuje się bezpiecznie i nie jest oceniany. Umów wizytę.
Nie chodzi o to, żeby nie stresować się szkołą. Chodzi o to, żeby stres nie przejął kontroli nad życiem.
Udostępnij artykuł
